Lista blogów » Moda na strychu

Albańska kuchnia

Zobacz oryginał

Albańska kuchnia w wydaniu hotelowym.

Albańska kuchnia moim zdaniem nieco bardziej przypomina grecką czy turecką niż typowe bałkańskie. Potrawy tu są bardziej łagodne niż chociażby w Bułgarii. Albańczycy co prawda mają fantastyczne owoce morza, a ich cena jest dużo niższa niż w Hiszpanii, czy Włoszech, ale mimo wszystko wypadają drożej niż inne rodzaje serwowanych dań. Albania to wciąż dosyć biedny kraj. Nie dziwi więc fakt, iż w hotelu tylko raz trafiły nam się małże w menu.

%C5%9Bniadanie-w-hotelu.jpg

Śniadania.

W menu śniadaniowym trudno było doszukiwać się bałkańskich smaków i aromatów. Choć wśród klasycznych jajek, jajecznicy, warzyw, płatków czy kiełbasek pojawiał się również typowy dla regionu ser, jogurt, a nawet coś à la nasza kaszanka, lub jak kto woli krupnioki.

U mnie na talerzu królowała owsianka z jogurtem, choć w ciągu tygodnia spróbowałam chyba wszystkiego, co było możliwe. Bardzo nie lubię, gdy w komentarzach na temat hotelowej kuchni pojawiają się opinie typu: „monotonna”, „ciągle to samo”. Dlatego też, zawsze staram się nieco zróżnicować swoje posiłki, a gdy codziennie do wyboru mamy ok. 20 różnych potraw/składników naprawdę nie ma w tym nic trudnego.

alba%C5%84ska-kuchnia-zupa.jpg alba%C5%84ska-kuchnia-w-hotelu.jpg spaghetti-po-alba%C5%84sku.jpg alba%C5%84ska-kuchnia.jpg obiad.jpg owoce-morza.jpg

Obiady i kolacje.

Postanowiłam połączyć oba posiłki, ponieważ w hotelu miały one bardzo podobną formułę. Co prawda, każdego dnia menu było tak skomponowane, aby na obiad było co innego niż na kolację, ale same propozycje czasami się powtarzały. Mając opcję wyżywienia w formie bufetu oczywiście możemy jeść do woli i nawet kilka razy podchodzić po dokładkę, jednak kuchnia albańska okazała się na tyle syta, że chyba ani razu mi się to nie zdarzyło.

Tak jak już wcześniej wspomniałam ze względu na to, że kraj nie jest zbyt bogaty dania były dość tanie i proste. Przeważały warzywa w różnej postaci, zarówno surowe, jak i poddane obróbce termicznej. Nie zabrakło papryk, bakłażanów, brokułów, pomidorów czy buraczków.

Jeśli chodzi o dania mięsne/ ryby/ owoce morza to najczęściej pojawiała się jagnięcina, wieprzowina i kurczak, choć zdarzyła się też wątróbka, czy wspomniane już wcześniej małże. Niestety ani razu nie było ryby, co nieco nas zdziwiło. Dla fanów kuchni włoskiej prawie zawsze na obiad lub na kolację był sos pomidorowy z mięsem mielonym.

Nie zabrakło też różnego rodzaju zup, które serwowano z makaronem lub z pieczywem. Podczas tych dwóch posiłków mieliśmy także możliwość posmakować świeżych owoców. Głównie był to arbuz i melon, a także typowych pączków z kremem i kruchego ciasta pieczonego w hotelu.

alba%C5%84skie-p%C4%85czki-deser.jpg

Przekąski na basenie.

Po obiedzie serwowano na basenie drobne przekąski, a wśród nich min.: winogrona, popcorn, naleśniki czy kruche ciastka.

Napoje.

Do śniadania i wszystkich innych posiłków do wyboru mieliśmy kawę, herbatę, wodę i sok. Przy obiedzie i kolacji pojawiało się również wino białe i czerwone oraz piwo beczkowe. Natomiast w barze na basenie od godziny 10 do 22 dodatkowo serwowano różnego rodzaju drinki, oraz soki i napoje gazowane z automatu. Wśród alkoholi oczywiście główną rolę odgrywał lokalny Koniak oraz Raki.

Albańska kuchnia w restauracji.

Na wybrzeżu znajdziemy masę restauracji, barów z przekąskami czy kawiarenek. Jednak decydując się na opcję all inclusive zwykle wracaliśmy na posiłki do hotelu. Wyjątkiem był nasz wypad do Durrës, choć tam akurat zdecydowaliśmy się na włoskie klimaty, które niewątpliwie są mocno zakorzenione w regionie i ciężko ich nie zauważyć. Na pocieszenie tylko dodam, że pizza w restauracji, którą wybraliśmy była przepyszna. Niestety zapomniałam nazwę tego miejsca, więc nie napiszę Wam dokładnie gdzie to było, ale może jeszcze mi się przypomni.

W kolejnym wpisie zabiorę Was właśnie na wycieczkę do Durrës, więc koniecznie śledźcie mojego bloga. Do usłyszenia!

 

POLUB MNIE NA:

Facebook / Instagram / Twitter

Artykuł Albańska kuchnia pochodzi z serwisu Moda na strychu.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.